Teksty

Dom
Głos
Lustrzana moralność



DOM

Pozwól mi pójść do namiotu jak za dawnych lat
Tam nie ma zła, nie ma zła
Codziennie krzyk radości podnosi świat
Kiedy potknie się jeden z nas

Dlaczego ktoś w złocie tarza swoją twarz
A obok Ty wyciągasz ręce
Jeden Bóg stworzył wszystkich nas
W czym lepszy jestem niż mój brat

Ref.
Zabierz, zabierz mnie do siebie, Twego ciepła trzeba mi
Zabierz, zabierz mnie do siebie, otwórz dla mnie drzwi

Pieniądza smak owładnął cały piękny świat
Oślepiający ma blask
Choć każdy wie, że nie ugryzie go
Bez pamięci dławi się

Ref.
Zabierz...


GŁOS

Słodka przyjemność znowu dała szansę by ją mieć
Już nie pamiętam, ta błyskotka smakuje jak śmierć
Znów idę tam, gdzie tak beztrosko i wesoło jest
Mam jeszcze czas, by gdy spytają odpowiedzieć "nie"

Zamknięte oczy pozwalają Wierzyć, że nie istnieje śmierć
Jest mi tu ciepło i bezpiecznie czuję się na dnie
Dlaczego "nie" znów powiedziałem, dlaczego "nie"
Wszystko, co piękne znów zepchnąłem w dół i teraz

Ref.
Upadam, przytłacza

To takie trudne, tu łatwiejszą drogą mogę pójść
Tu wszystko pachnie świeżo, pachnie tutaj nawet gnój
Dają mi słowo, że ta droga tak bezpieczna jest
Kroczek za kroczkiem, kruczek niewidoczny okiem jest

Znów pod stopami grząski mi ucieka niby-grunt
I te obrazy, już widziałem je, a teraz znów
Uśmiechy znikły, zgniłe resztki pozostały z nich
Wszystko, co piękne znów zginęło gdzieś i teraz

Ref.
Upadam, przytłacza

Czasem myślę: nie mam siły by pozbierać się
Zbyt wiele razy tu leżałem, nic już nie podniesie mnie
Zapada cisza, gdy przestaną krzyczeć
Wtedy słyszę, znowu słyszę ten głos

Kocham Cię, nie opuszczę Cię, jestem obok Ciebie
Spójrz na mnie


LUSTRZANA MORALNOŚĆ

Mówię - dość, nie chcę słyszeć już pustych słów
Dajesz mi co dzień dawkę Twego zepsutego ja
Pragnę ciszy, ona ukoi serca ból
To jest czas, kiedy Ci pokażę, na co mnie stać

Nie wmówisz, że czarne to jest białe
Nie mów, że czyjaś śmierć ratuje życie Twe
Zobacz sam, jak egoizm wyżera Twoją duszę
To, co masz, to szereg zer i na początku też

Ref.
Zamykasz drzwi, człowiek został sam
Masz tylko płaszcz uszyty z troski swej
O własne ja, o permanentne mieć
Pod spodem ból...

Czy w Twoim sercu ciepła nie ma już?
Za drzwiami czeka ktoś, otwórz mu
Wyżej cenisz morderców niż nienarodzone dzieci
Popatrz w lustro, czy to jeszcze jesteś Ty?

Ref.
Zamykasz drzwi, człowiek został sam
Masz tylko płaszcz uszyty z troski swej
O własne ja, o permanentne mieć
Pod spodem ból, za drzwiami byłeś Ty


Klub Dobrej Muzyki